wtorek, 9 kwietnia 2013

Zagadka (cz.5)

  Następnego ranka coś zaczęło gryźć mnie w ucho.Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam Kwintusa.Słońce powoli wschodził, ale jeszcze był półmrok.A wszystkie wilki jeszcze spały.
-Diano wstawaj-szepną tak by nie obudzić pozostałych wilków
-Kwintus po co mnie tak wcześnie budzisz?
-Jak wstaniesz to ci pokaże.No choć!
-No dobrze już wstaje.
  Wyszliśmy cicho z jaskini.Po tym jak wyszliśmy mój braciszek prowadził mnie w las.Nie miałam pojęcia po co i gdzie mnie prowadzi.Szliśmy marszem raz szybkim a raz wolnym.Niedługo dotarliśmy na polane.Była bardzo duża.Nawet większa od tych które widziałam.Nagle na niebie coś szybko się poruszyło, a gdy wylądowało na tej polanie zobaczyłam...sama nie uwierzyłam własnym oczom ale to był gryf!
-Piękne-powiedziałam
-Nieprawdaż?Zazwyczaj jest ich więcej ale niestety większość wyginęła.-powiedział z wielkim smutkiem
-Dlaczego?
-Żyje tu kłusownik.Jest on wojownikiem który je kolekcjonuje.Ale na szczęście już go nikt nie widział.
-To dobrze że go już nie ma.-powiedziałam a po długim namyśle dodałam-A ktoś kiedyś na nich latał?
-Co?!One są nieokiełznane!Nie słyszałem dotąd by kto kol wiek się do nich zbliżył.
-Aha...-powiedziałam z niechęcią
  Po tej rozmowie wróciliśmy do watahy.Wtedy usłyszałam głos Eufori.Powiedziałam Kwintusowi by szedł beze mnie bo mam coś do załatwienia.Poszłam się przejść.Długo nie szłam bo spotkałam Euforie.
-Dzień dobry Diano.-powiedziała driada
-Dzień dobry Euforio.Chciałaś mnie widzieć?
-Tak.Mam dla ciebie zagadkę ale ujawnie ją dopiero po jakimś czasie.Jeśli ją odgadniesz dostaniesz.....A zresztą sama się przekonasz.Dobrze?
-Dobrze-powiedziałam.
-To jeśli pozwolisz to ja już pójdę.Dowidzenia!
-Do zobaczenia!
  Przez całą drogę powrotną zastanawiałam się nad tą jej zagadką i tą nagrodą.Byłam bardzo ciekawa jak ta zagadka będzie brzmiała.Ale tak czy siak bardziej mnie zastanawiała ta nagroda.Co to mogło być?Gdy doszłam do watahy zobaczyłam że coś się szykuje.Każdy wilk był zaniepokojony i w dodatku gapili się na mnie.O co im chodziło?Jestem brudna,zielona czy co?!Chciałam na nie warknąć ale wtedy podszedł mój Harysek.
-Hej Di.Gdzie byłaś?Od samego ranka cię nie widziałem.-powiedział.Najwidoczniej za mną tęsknił.
-Samej mi się nie chciało wstawać ale ci powiem że się opłacało.Brat rano mnie obudził i zaprowadził na polane gryfów.Zobaczyłam jednego.Był przepiękny!
-Aha....-nie dokończył bo zaraz dodałam
-A zapomniała bym ci powiedzieć!Wczoraj w nocy odkryłam przejście w jaskini.Na jego końcu jest Błękitne Jezioro.Niestety wejście jest zasypane kamieniami.Jedynie trzeba je rozwalić.
-Ooo.Nie wiedziałem że tu jest jakieś przejście.Odkąd do nas dołączyłaś dzieją się różne rzeczy.
-No wiem.-powiedziałam i trochę posmutniałam
-Nie smuć się.Dobra ja muszę iść potem jeszcze pogadamy!Pa!
-Pa!
-O Di.Szukałem cię-powiedział Amis
-Hej Amis.A po co mnie szukałeś?
-Słyszałem kawałek twojej rozmowy z Harysem.Powiedziałaś mu że znalazłaś przejście do jakiegoś tunelu.Tak?
-Tak.A dlaczego pytasz?
-Chciałem wiedzieć czy tą....zagrodę rozwalisz?
-Myślę że tak.Może dziś jak wilków nie będzie w jaskini.
-Zadam takie głupie pytanie...
-Pytaj śmiało.
-Chciała byś zostać moją partnerką?
-No wiesz.......
-Dam ci czas.Spotkajmy się jutro na samym końcu tego tunelu.Na razie!
-Pa.
  Ale miałam mętlik w głowie.Amis chce zostać moim partnerem!Przecież widzi że od paru dni łączy coś mnie z Harysem.Pewnie uważa że dla niego mogę go rzucić.Nie...nie zrobię tego Harysowi on jest cząstką mnie i tylko go kocham.Dobrze powiem mu jutro że jestem z kimś innym-pomyślałam.
  Aurora przysłała mi wiadomość telepatyczną: Zapomniałaś o treningu?!Szybko przychodź nad wodospad! O nie!Przez to wszystko zapomniałam że mam trening mocy!Szybko pobiegłam nad wodospad, a gdy dotarłam byłam tak zdyszana, że nie mogłam wymówić ani słowa.Gdy zobaczyła mnie Aurora zaczęła już trening.Tym razem nie byłam sama.Ze mną były dwa inne wilki, których wcześniej nie znałam.
-Dobrze.Już wszyscy są?-powiedziała-Dziś grupowo będziecie czytać mi w myślach.Vaiper ty będziesz pierwszy.Powiedz o czym teraz myślę?
-Hmm...Myślisz by jak najszybciej skończyć tą lekcje.
-Dobrze-uśmiechnęła się drwiąco-Teraz ty Clowi (czytaj Klołi)
-Dobrze.-zastanawiała się przez jakiś czas gdy powiedziała-Za cytuje.: Nigdy przenigdy nie odgadniesz moich myśli.
-Dobrze Clowi!A teraz Diana.O czym myślę?
  W umyśle Aurory były dwie myśli.Nie wiedziałam, która jest dobra.Wybrałam na chybił trafił.
-Myślisz o....małej wilczycy Nori.
-Tak.Dobrze to tyle na dziś bo mam coś ważnego do załatwienia.
-Hej jestem Vaiper a to moja siostra Clowi.Ty to Diana.Tak?
-Tak.Miło mi was poznać.Kiedy tu trafiliście?
-Szczerze jesteśmy w tych lasach od paru ładnych lat ale jak znaleźliśmy waszą watahę to postanowiliśmy dołączyć.
-Aha.Dobra ja też muszę iść.Na razie!
-Pa!-odpowiedziały chórkiem
  Nawet miłe ale coś mi tu nie pasowało.Od kilu lat mieszkali w lesie a dopiero od wczoraj do nas dołączyli.Dziwne bardzo dziwne.Wracałam dróżką gdy nagle się potknęłam.Spotkanie z ziemią nie było przyjemne.Gdy wstałam zobaczyłam że potknęłam się o jakiś zwój.Rozkręciłam go.Wtedy zobaczyłam że to mapa i w dodatku całego tego świata.Było tam opisane każde miejsce i zwierzę które tu żyje.Pobiegłam czym prędzej poszukać Harysa i mu to pokazać.Szukałam go długo.Okazało się że poszli na polowanie.No pięknie!Musieli w tym momencie?!- pomyślałam.Ale przynajmniej mogłam rozwalić to wejście.
  Poszłam do jaskini.Tam położyłam w bezpiecznym miejscu mapę i utworzyłam kulę energii.Gdy poleciała w stronę kamieni usłyszałam tylko wybuch.Poczekałam aż opadnie mgła pyłu i poszłam w stronę jeziora.Tym razem długo nie szłam.Gdy dotarłam zobaczyłam że mój feniks siedzi na drzewie.Wcześniej tam tego drzewa nie było.Dziwne.Weszłam do wody.Było przyjemnie jak poprzedniego razu.Wtedy zobaczyłam czarną plamę.Jak najszybciej wyszłam z wody.Nagle z tej plamy wyszedł anioł.Bardzo mnie to zdziwiło bo dotąd nie spotkałam żadnego anioła.
-Cześć Diano.Mam na imię Mei.Jestem aniołem.Przysłała mnie Euforia.Z zagadką.
-Cześć Mei.Trochę mnie przestraszyłaś ale mniejsza z tym.Jak ta zagadka brzmi?
-Brzmi tak:Choć może ich nie widziałaś ale zapewne słyszałaś.To jest zwierzę.Ma głowę,skrzydła i przednie łapy ptaka,tylne koniczyny i ogon ma lwa.A teraz mi powiedz co to jest?
-Hmmm.....Niech pomyślę."Ma głowę,skrzydła i przednie łapy ptaka...". No tak widziałam jednego dzisiaj!Odpowiedź brzmi Gryf.-powiedziałam zadowolona
-Dobrze.Nagrodę wręczy ci królowa.A ja już ide do widzenia!
-Do widzenia.
  Fajnie że odgadłam zagadkę.Jaka ta będzie nagroda?Nie mam pojęcia.Po rozmowie z aniołem wróciłam do jaskini.Akurat się ściemniało.Siadłam w kącie i czekałam aż Harys wróci.

2 komentarze:

  1. * watasze * w ogóle
    miałaś jeszcze kilka błedów, wyłapałam jak czytałam, ale tylko tyle zapamiętałam ;)
    Ogólnie to bardzo ciekawy pamiętnik internetowy
    Pozdrawiam/ Tinkaaa.Love

    OdpowiedzUsuń