-Twoje cierpienia niedługo się skończą i dołączysz do nas.Przyjdę po ciebie i tylko ty będziesz mnie widzieć.-powiedział po czym zamilkł
Nie dam za wygrane pomyślałam.Widziałam że Amis i Harys się o mnie martwią.Harys czuwał przy mnie dzień i noc.Spróbowałam się zdrzemnąć ale wtedy usłyszałam ten sam głos, a gdy otworzyłam oczy ujrzałam metalicznego wilka.Ten wilk tamtego dnia mnie ugryzł.
-Dzień dobry Diano.Ja jestem Mins.Widzisz... inne wilki mnie nie widzą i nie słyszą, a ty niedługo się przemienisz.
Wstałam i z resztek sił rzuciłam się na niego.Wtedy wszystkie wilki zobaczyły go i zaczęły atakować.Mins sprowadził swoją całą bande.Harys z gniewu gryzł Minsa jak na mocniej.Dopóki nie upadł.Ja leżałam bezsilna i patrzyłam na walkę.Harys musiał ugryźć Minsa w szyję bo padł i zaczął się roztapiać z pozostałymi.Zobaczyłam że moja sierść zaczyna odzyskiwać swoją barwę.Byłam tak wyczerpana że zasnęłam.
Obudziłam się przed południem.Byłam wypoczęta i pełna sił.Gdy wstałam zobaczyłam że czeka na mnie mięso.Byłam tak głodna że zaczęłam jeść.Gdy skończyłam wyszłam z jaskini.Dzień był ładny i słoneczny.Ptaki śpiewały.Gdy zobaczyłam Harysa od razu do niego pobiegłam i jak był blisko rzuciłam się na niego.Na początku był trochę szokowany i nie wiedział co się dzieje.
-C-co?!...O Diana wstałaś!-powiedział i pocałował mnie.-Harys!Czuję się taka lekka i wypoczęta!
-No nie dziwie się.Spałaś ładne dwa dni.
-Naprawdę?Haha....Ale ja jestem śpioch!
-Chcesz poodkrywać swoje moce?
-Jasne.A kto będzie mnie uczył?
-Aurora.Jest dobra w magii.-na chwilę zamilkł i dalej mówił-Aurora!
-Tak Harys?-spytała Aurora
-Potrenujesz Di jej moce?
-Nic nie mam do roboty, więc czemu nie-powiedziała i szybko dodała-To Diano idziemy nad wodospad
-Dobra!Pa Harys!
-Pa!
Gdy dotarłyśmy nad wodospad zaczęła mi objaśniać jak używać magi i jakie są jej kategorie:
-Chcesz uczyć się czarnej czy światła mocy?
-Hmm...Światła.
-Dobrze.To pierwsze ćwiczenie.Spróbuj zebrać całą swoją energię w kuli.Po prostu wyobraź sobie tą kule i spróbuj ją wytworzyć.
-Dobrze.-skumulowałam całą siłę na kuli, a gdy otworzyłam oczy kula była przede mną.
-Brawo.A teraz spróbuj ją w myślach pchnąć.Tak aby trafiła w tamtą skałę-powiedziała i wskazała mi tą skałę.
Nie wiem jakim cudem ale rzuciłam tą kule prosto w tą skałę aż się przepołowiła.Uczyłam się jeszcze telepatii.Wychodziło mi nawet nieźle.Po tym spotkaniu umiałam już czytać w czyimś umyśle i wysyłać wiadomości telepatyczne.Po naukach wróciłam do watahy.Gdy byłam na miejscu zobaczyłam małego wilczka.Podeszłam do niego i spytałam:
-Cześć.Co tu robisz?Wcześniej cię nie widziałam.
-D-dzień dobry.Proszę pani ja się zgubiłam.Właściwie jestem sierotą.Trafiłam tu przypadkiem.Już sobie pójdę.Do widzenia!
-Poczekaj!Jak chcesz to dołącz do nas.My jesteśmy rodziną i pomagamy innym.Mów do mnie Diano.
-Dziękuję!
-Jak masz na imię?
-Nazywam się Nori.
-Dobrze Nori.Choć zaprowadzę cię do opiekuna szczeniąt.Tam się tobą zajmą.
-Dobrze.Dziękuje za wszystko.
Zaprowadziłam Nori do opiekuna.Gdy już odchodziłam dostałam wiadomość telepatyczną: ,,Diano.Spotkajmy się na Rajskiej Wyspie.Tam ci wszystko powie
-Dobra.Ja pójdę z tobą.
-Dobrze
Poszliśmy na tą wyspę, a gdy dotarliśmy zobaczyłam że tam siedzi wilk.Pobiegłam do niego a Harys czekał w krzakach.
-Hej Diano.Mam na imię Kwintus.Jestem twoim bratem.
-Hej.Po pierwsze skąd znasz moje imię i po drugi jak to moim bratem?
Kwintus opowiedział mi o tej historii.Potem poszłam z nim do Harysa.Przedstawiłam jemu Kwintusa i razem poszliśmy do watahy.Tam zapoznałam go z innymi.Gdy już się ściemniało wszystkie wilki poszły do jaskini spać.Jak to ja nie mogłam zasnąć.Gdy usiadłam zobaczyłam, że w jaskini jest wejście zasypane kamieniami.Przypomniałam sobie lekcję magii i przemieniłam się w węża by się prześliznąć między kamieniami.Gdy już przeszłam na drugą stronę przemieniłam się z powrotem w wilka.Szłam tunelem pięknych parę godzin nim doszłam do jeziora.Jako, że nie wiedziałam jak się to miejsce nazywa.Nazwałam to Błękitnym Jeziorem.Chciałam się pokąpać więc weszłam do niego.Było trochę zimno ale przyjemnie.Chciało aż się spać ale zaśnięcie w jeziorze to byłby zły pomysł.Wyszłam z jeziora i wróciłam do centrum jaskini.Jak doszłam poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz